pb1

https://www.facebook.com/DunkenKBlithsPage/

Blogi parentingowe czyta ściśle określona grupa ludzi. Nie gorsza, nie mniej mądra i nie mniej ambitna. Blogi parentingowe jak sama nazwa wskazuje adresowane są do osób, które chcą czerpać pełnymi garściami ze swojej codzienności z dziećmi. To ludzie, którzy potrafią dostrzec to, czego inni być może nigdy, przenigdy nie zrozumieją czyli radość z życia w rodzinie. To ludzie, dla których rodzicielstwo jest kreatywnym wyzwaniem. Ludzie którzy nie chcą bezrefleksyjnie powielać znanych im metod wychowawczych i schematów, mają ambicje żeby stawać się coraz lepszymi rodzicami. Chcą swoją rolę wypełnić jak najlepiej potrafią i nie boją się szukać inspiracji wśród innych rodziców.  Chcą by założenie rodziny stało się fantastyczną podróżą, w którą wybiorą się nie samotnie, ale w najlepszym towarzystwie swoich najbliższych. Nie wiem skąd wzięła się opinia dotycząca tego, że blogi parentingowe są z założenia złe i nie warto im poświęcać swojego cennego czasu. Według niektórych to w ogóle z założenia bezmyślna i bezwartościowa tematyka. Jeśli ktoś ma takie zdanie, oznacza to tylko tyle, że się tutaj nie zaprzyjaźnimy. Trudno.

Jako mama, a wcześniej kobieta w ciąży nieustannie szukałam takich miejsc. Szukałam fajnych, mądrych blogów o tematyce dziecięco rodzicielskiej nie tylko po to żeby dowiedzieć się jak w określonych sytuacjach radzą sobie ludzie w podobnej sytuacji, nauczyć się czegoś, ale także żeby po prostu miło spędzić czas, żeby poczytać coś co naprawdę mnie interesuje i dotyczy mojego życia. Chciałam poznać inne spojrzenia na ten temat, odmienne sposoby i pomysły na wychowanie. Niejednokrotnie szukałam również inspiracji w wielu aspektach. To właśnie na blogach parentingowych znajdowałam nieocenione wprost gadżety, które potem znacząco usprawniały mi opiekę nad dzieckiem czy jego pielęgnację. To właśnie te miejsca pomagają nam kobietom spojrzeć z przymrużeniem oka na nasze codzienne dylematy, to właśnie tutaj dowiadujemy się, że nie tylko my spędzamy czas w określony sposób, tutaj niekiedy znajdujemy też otuchę w trudniejszych chwilach. To nie my jesteśmy dla blogów, a one dla nas.

W internecie, tak samo jak w życiu szukamy ludzi o podobnych zainteresowaniach, w podobnej sytuacji czy z podobnymi problemami. Chcemy się otaczać osobami, dla których nasze codzienne sprawy i aktywności będą ważne. Po prostu mamy wówczas zwyczajnie więcej tematów do dyskusji.

Osobiście bardzo lubię czytać blogi parentingowe, lifestylowe. Równie mocno podziwiam ludzi piszących z pasją o modzie czy designie. Uwielbiam oglądać piękne zdjęcia, które wywołują we mnie pozytywne emocje, uśmiech. Jeśli tylko znajdzie się ktoś, kto ma ciekawe spojrzenie na dany temat i potrafi przekazać je innym, zawsze wynika z tego coś wartościowego. Ja nie skreślam żadnych blogów, w ogóle niczego nie skreślam. Jeśli coś mnie zwyczajnie nie interesuje, po prostu tego nie czytam. Są jednak blogi, które śledzę regularnie i wbrew opinii parentingowych hejterów uważam, że bardzo na tym korzystam. Będę to robić nadal, będę też pisać o tym, czym uważam, że sama mogę podzielić się z tymi, którzy tak jak ja wcześniej szukają wszechstronnej parentingowej inspiracji.

Dziękuję.

Share: