%c2%a7ff-poprawna-mama

Family First to blog parentingowy, po części lifestylowy. To inspirujący blog o byciu mamą,opowieść o jej szczęśliwym życiu pisana z dystansem w oparciu o doświadczenie z pierwszej ręki, o nauce czerpania radości z rodzinnego szczęścia z przymrużeniem oka i całkiem poważnie o szukaniu kolejnych osobistych wyzwań. Staram się, żeby treść, którą tu prezentuję była dla Was nie tylko przyjemna w odbiorze zarówno intelektualnym, jak i wizualnym, ale również pomocna. Wielu osobom takie miejsca kojarzą się z bijącym na setki kilometrów pozowanym banałem, który lśni tak mocno, że aż nie mają ochoty się do niego zbliżać żeby nie unurzać się w brokacie. Tego rodzaju blogi w sposób oczywisty kojarzą się głównie z opowieścią o lukrowanym życiu ładnie ubranej, szczęśliwej pani, żyjącej u boku ładnego, kochającego pana, z którym po bajkowym ślubie pani ma różowiutkiego, ślicznego bobaska albo lepiej kilka bobasków, co jeden to wspanialszy i żyją sobie razem długo, lekko i bez kłopotów w niemniej ślicznym co oni domku. Śliczna pani wypowiada się o swoim życiu tak słodko jak tylko potrafi, ochoczo opowiadając jak wspaniałym doświadczeniem była dla niej ciąża bez wahań nastrojów i mdłości, w której ani na chwilę nie zrezygnowała ze startu w triathlonie tylko dzięki temu, że pochrupując nasiona chia smarowała się super skutecznym super kremem dzięki, któremu rozstęp nie pojawił się ani jeden, a dziecię różowe jak żadne inne. Ba! Nawet przesypia całe noce!

Tak właśnie kojarzymy z reguły blogi parentingowe. Wiecie, co? Myślę, że po części, szczególnie my kobiety, chcemy otaczać się taką narracją macierzyństwa modnie zwanego dzisiaj parentingiem. Gdybyśmy nie wierzyły w naszych książąt z bajek, nie decydowałybyśmy się na te różowiutkie bobaski ubrane w lukrowane guziczki. Nie brałybyśmy w oparciu o te plany kredytów na deignerskie scandi rezydencje w mniejszym lub większym rozmiarze, bo zwyczajnie brakowałoby nam wiary, że się uda. Każdy z nas planuje życie jak z bajki, naprawdę nie ma w tym w mojej ocenie absolutnie nic złego. Nie ma nic złego w marzeniach i bajkowych wizjach, które wielu z nas udaje się przecież z powodzeniem realizować. Czasami niestety na naszej drodze staje jednak ktoś lub coś, kto lub co jak się potem okazuje wcale nie ma na celu nam tej drogi ułatwiać.  Niejednokrotnie musimy się zmierzyć z sytuacjami, które czasem nas przerastają i nie do końca potrafimy się z nimi uporać samodzielnie. Niejednokrotnie szukamy pomocy, po którą nie tylko nie wiemy do kogo się zwrócić, ale pomocy która z wielu względów przychodzi do nas czy to zbyt późno, czy po prostu w zbyt skomplikowanej formie. Do tego wszystkiego dochodzi stres, w wielu przypadkach paraliżujący, w innych wprowadzający chaos nie do ogarnięcia. Jedni z nas pod jego wpływem poddają się, inni pozwalają się zmanipulować i niepotrzebnie poddają emocjom. W odpowiedzi na te trudniejsze chwile, które przydarzają się nam wszystkim jak to czytamy, postanowiłam stworzyć na blogu FamilyFirst cykl skupiony na prawie związanym z szeroko pojętym parentingiem.

Serce od zawsze podpowiadało mi żeby być mamą i założyć rodzinę. Wierzę tym moim całym sercem w różowe bobasy i miłość na całe życie. Wierzę w szczęście i designerskie wnętrza, które wcale nie są ustawione. Wierzę w rodziny szczęśliwe nie na pokaz, ale z wyboru. Wierzę, że ludzie są dobrzy i można spotkać takich, którzy są absolutnie wyjątkowi. Doświadczenie w pracy prawnika pokazało mi jednak, że ludzkie losy potrafią się skomplikować czasami tak bardzo, że naprawdę odkręcenie i wyprostowanie ich bywa nie lada wyzwaniem.

W kancelarii adwokackiej nie raz stawałam z tą moją wizją szczęśliwego, lukrowanego życia pełnego różowych bobasów, na przeciw tych, którzy zostali z ich własnej lukrowanej wizji brutalnie odarci, przez jak się potem okazywało nieodpowiednich partnerów życiowych, nieoczekiwane zdarzenia losowe czy podjęcie w pewnym momencie nieodpowiedniej decyzji.

Rozsądek i zainteresowania pokierowały mnie w stronę prawa, dziedziny, która niejednokrotnie wywołuje w wielu z nas lęk i masę obaw. Praktykowałam głównie w zakresie prawa rodzinnego i opiekuńczego tj. zajmowałam się głównie szeroko pojętymi rozwodami i kwestiami z nimi związanymi, wszelkiej maści alimentami i wojnami podjazdowymi dotyczącymi ustalenia kontaktów z dziećmi. To właśnie podczas tej pracy spotkałam wiele kobiet, ale także wielu mężczyzn, po prostu ludzi, którzy nagle znaleźli się w trudnej sytuacji rodzinnej. Ludzi, którym pęka serce bo nagle ich świat rozsypał się na kawałki i za wszelką cenę próbują odnaleźć się w trudnych okolicznościach. Bazując na zdobytej wiedzy teoretycznej, doświadczeniu i pracy w tej tematyce chciałabym się z Wami regularnie dzielić na blogu, w ramach cyklu § Poprawna Mama § artykułami na bardzo ważne tematy związane z prawem i rodziną.

§ Poprawna Mama § to projekt mający na celu wyjaśnienie wybranych, skomplikowanych przepisów czy stanów faktycznych związanych z tematyką bloga. Mam nadzieję, że znajdziecie tutaj cenne wskazówki, informacje, które pomogą Wam uporać się z trudną sytuacją, wytłumaczą pokrętne sformułowania i pokierują Was na właściwe, poPrawne tory;) Family First to blog z założenia promujący wartość rodziny w społeczeństwie, w życiu każdego z nas, rodzina to szczęście, to grupa ludzi, która wzajemnie się wspiera i dba o siebie. 

Jak bardzo trudne mogłoby się teraz wydawać to co za chwilę przeczytasz, nie można o tym nigdy zapomnieć! Rodzina jest najważniejsza, kobieta jest najważniejsza, najważniejszy jest mężczyzna, najważniejsze jest dziecko dzięki, któremu stałyśmy się matkami czy zostaliśmy ojcami. Pamiętajmy w nawet najbardziej kryzysowych sytuacjach, że to właśnie dzięki tej drugiej osobie staliśmy się rodzicem i szanujmy siebie nawzajem. Naprawdę każdy z nas, a przede wszystkim nasze dzieci na tym skorzystają. Nie pielęgnujmy gniewu i nienawiści, ale nauczmy się rozmawiać, wypracowywać kompromisy, szanować siebie nawzajem. Wiem, że to piekielnie trudne, nie raz uczestniczyłam w tego rodzaju sytuacjach, zachowanie spokoju w obliczu osoby, która w naszej ocenie wyrządziła nam lub naszemu dziecku ogromną krzywdę, wymaga ogromnej odwagi i rozsądku. Pamiętajmy jednak, że jedynie merytoryczna rozmowa jest w stanie cokolwiek zmienić. Możemy się w duchu nienawidzić, możemy po prostu ziać gniewem, ale dla naszego własnego dobra musimy się opanować. Agresja, nawet ta słowna generuje agresję. Dzięki agresji czy atakowi niczego nie zbudujemy. Działajmy z ogromną dbałością o nasze interesy, poznawajmy nasze prawa i obowiązki, bądźmy jednak uczciwi i starajmy się mimo wszystko być szczęśliwi.

Pierwsze posty z cyklu § Poprawna Mama § już wkrótce zasilą blogowe szeregi Family First! Szukajcie ich w menu, w zakładce § Poprawna Mama §. Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się zrozumieć to co dotychczas wydawało się takie niezrozumiałe, a wskazówki, które tutaj znajdziecie pomogą Wam przebrnąć przez trudne chwile  w asyście odpowiednich przepisów! Do usłyszenia! 

interier9advicestocksnap_otrfjwyo1c

Share: